"Ferajna z Lasu Kuglarzy" - Prolog

Autor: Virious

Dawno dawno temu, za górami za lasami... No dobra, co tu dużo mówić. Był sobie pewien duży las. Zamieszkiwały go zwierzęta, które zajmowały się kuglarstwem. Ci, którzy w to nie wierzą i już przecierają ze zdumienia oczy, niech lepiej przestaną, bo później będzie już tylko coraz gorzej.

 

Promienie południowego słońca oświetlały polanę nieopodal chatki Królika.
- Te! Kurczak! Czemu Misiek nie przyszedł się dzisiaj z nami wylegiwać? - zapytał z oburzeniem Prosiak.
- A skąd mam to niby wiedzieć? - odburknął poruszony Kurczak - Powiedział mi tylko, że odbiera dzisiaj swoje nowe zabawki, które sobie zamówił.
- Co za głąb! - nie odpuszczał Prosiak - Pewnie zamówił sobie tego Tysiąclecia od Pana Bebecha. A tyle razy mu mówiłem, że to szajs jakich mało!
- Kutfa, Prosiak! - wtrącił się do kłótni Królik - Coś dzisiaj taki zły?
- Odezwał się kolejny szczęśliwiec! - obruszył się Prosiak - Mam was na dzisiaj dość. Idę się wyspać do chlewu.

To powiedziawszy, Prosiak wstał i ruszył chwiejnym krokiem w stronę swojego domu. Gdy całkowicie zniknął z pola widzenia, pierwszy odezwał się Kurczak.
- Sądzę, że wiem, czemu jest wnerwiony. - powiedział tonem świadczącym o wielkim sekrecie.
- Niby czemu? - zapytał z zainteresowaniem Królik.
- To proste. - zaczął swoją wypowiedź podekscytowany Kurczak - Wczoraj wieczorem uczył się kaskady przy użyciu swoich beanbagów zrobionych z liści i wypełnionych małymi kamykami. No, ale wiesz jak to jest - Kurczak w chwili przerwy poprawił sobie piórka - szedł i szedł i szedł do przodu, aż w końcu wpadł do rzeczki.
- Kutfa jego! I to jest niby powód do zdenerwowania?! - zapytał z niedowierzaniem Królik. - Ja bardzo często idę tam się pochlapać.
- Nie o to chodzi. - kontynuował Kurczak - Przecież wiesz, że on nie przepada za kąpielami. Poza tym stracił swoje beanbagi.
- O jaaaaa. - odparł głośno Królik. - No to w czym problem?? Przecież może sobie zamówić, kutfa, w sklepie Heńka.
- Ale on się przyzwyczaił do swoich beanbagów. - odpowiedział zamyślony Kurczak - Z resztą sam je wykonał. A na zamówienie i tak nie ma kasy, bo ponoć wydał ostatnie oszczędności na nowe błoto do swojego chlewu.
- Pfff - zafuczał Królik - W ryjku mu się chyba poprzewracało.
- Dobra, skończmy tą debatę. - powiedział stanowczo Kurczak - Wylegujmy się.

Cała rozmowa na temat Prosiaka i jego leśnych beanbagów ucichła, a Kurczak i Królik powrócili do wylegiwania się na słońcu. 

 

 

Komentarze:

Nie dodano żadnego komentarza.
 

Dodaj komentarz

Kod HTML nie jest dozwolony.

Sklep żonglerski | Bańki mydlane | Diabolo | Yoyo | Piłki do żonglowania | Poi | Flowerstick | Jojo