Artykuły dla kategorii "Inspiracje"

zasady spektakli ogniowych

 

Napisano przez Szy z Krakowskiego Teatru Tancerzy Ognia "Sirrion".
Zarówno teatr, jak i Szy solo są wielokrotnymi laureatami wielu konkursów pokazów ogniowych.

 

Podstawowe zasady tworzenia "spektakli ogniowych"

Czyli podstawowe zasady jakich należy przestrzegać tworząc "SPEKTAKL OGNIOWY" - czyli wykon polegający na przedstawieniu danej konwencji/fabuły za pomocą płonących (i nie tylko) rekwizytów oraz gry aktorskiej (choćby amatorskiej).

:arrow: POMYSŁ - jak ktoś kiedyś zauważył większość grup posiada pomysł na pierwsze półtorej minuty pokazu potem konwencja się rozjeżdża. Pomysł trzeba konsekwentnie wpleść w całość pokazu, tak by widz nie miał wrażenia, że ogląda kilka różnych części każda z innej bajki. Wszystko co dzieje się na scenie musi pasować do pomysłu i czerpać z niego uzasadnienie. Oczywiście mogą pojawiać się jakieś nieoczekiwane i bardzo jaskrawe przełamania konwencji (np. nieoczekiwane chwilowe pojawienie się św. Mikołaja w krainie elfów), ale muszą być one przemyślane i ZROZUMIAŁE DLA WIDZA

:arrow: BUDOWANIE EMOCJI - każde show powinno mieć na celu wywołanie emocji, nieważne jakich (śmiech, łzy, zachwyt, zdziwienie, niesmak [ freakshow:/]) nie musicie wybierać jednej emocji, dla każdej sceny może być inna, najpierw śmiesznie potem straszno. " Spektakl ognia" nie może bazować tylko na " wyjdziemy z ogniem - ludzie zrobią wow". Nie można też przesadzać ze zbyt szybką zmianą, bo widz się pogubi.

Sposób budowania emocji powinien dać się wkleić w wykres (kto był u Nightshina na warsztatach, kojarzy o co chodzi, na osi pionowej poziom emocji i ilość "pierdolnięcia" w muzyce, na drugiej czas pokazu). Dwa klasyczne modele to
1. zaczyna się powoli mało ognia, a kończy się szybko i dużo ognia
2. zaczyna się małym " pierdolnięciem" potem emocje opadają, kończy się dużym pierdolnięciem

:arrow: KOSTIUMY - są dalszą częścią realizacji pomysłu. Najprościje ubrać całą grupę jednakowo, wtedy zawsze wygląda schludnie, nawet jeśli to tylko czarne spodnie i czerwone tshirty. I tu pojawiają się dwa wymienne problemy- jeśli ktoś jest ubrany inaczej, to powinno mieć to jakieś inne uzasadnienie niż " brakło nam kasy na kostium a on bardzo chciał wystąpić". Z drugiej strony jeśli ktoś zachowuje się inaczej niż reszta (gra inną rolę główny bohater, mistrz zen ;-) , luk skywalker) nie powinien wyglądać tak samo jak reszta ekipy.

Jeśli już decydujemy się na różne kostiumy dla różnych osób, to postarajmy się żeby mimo wszystko były spójne, jeśli mamy 3 różnych demonów na scenie to nie zakładamy jednemu czarnego płaszcza i wielkich rogów, drugiemu bluzy zespołu balckmetalowego, a trzeciemu czarnego garnituru + demoniczny makijaż (chyba, że wasz pokaz nazywa się "przegląd sług piekielnych")

Jeśli koszty nie pozwalają na stworzenie bogatej sukni księżniczki, srebrzystej zbroi rycerza i lśniących łusek smoka wybierz rozwiązanie kostium poprzez akcent, czyli ubierzcie się wszyscy na czarno, Księżniczka niech założy samą koronę, rycerz tylko napierśnik, a smok rękawiczki z pazurami i kolce na głowę.

:arrow: BRAK PRYWATY NA SCENIE kiedy gramy, na scenie, a najlepiej poza nią nie ma prywatnych rozmów, gestów ani mimiki. Jest to bardzo trudne do opanowania, bo poprawiamy ubranie, otrzepujemy ręce i odgarniamy włosy bardzo odruchowo. Jeśli już musicie wykonać jeden z tych gestów to zróbcie go tak jak powinna go wykonać postać którą gracie przerysowując przy tym ruch, tak aby nikt nie miał wątpliwości, że wykonaliście go bardzo świadomie.

Jeśli musicie się komunikować, żeby ustalić jakiś szczegół (bo np. strzeliła wam guma od majtek i musicie zejść ze sceny w środku układu) to albo wcześniej ustalcie jakiś znak awaryjny, albo spróbujcie to ograć. Na 100% nie krzyczcie " Jurek, schodzę".

:arrow: PRZERYSOWANIE GESTÓW I GRA (CIAŁEM, MIMIKĄ) w codziennym życiu większość gestów wykonujemy w sposób oszczędny, bo po co niepotrzebnie marnować energię. Na scenie, jeśli chcemy by coś było widoczne musimy to zrobić z dużym rozmachem (wtedy są szanse, że z odległości 10m ktoś zobaczy błaganie o pomoc poprzez wyciągniętą dłoń). Jeśli stawiamy szklankę na stole to powinna stuknąć o blat, a jeśli jesteśmy zdenerwowani i chodzimy po scenie to krok powinien być szybki i pewny.

Równie ważna, a może najważniejsza jest twarz, jej mimika musi być zgodna z założeniem spektaklu, charakterem postaci i jej rolą w całym widowisku. Ponadto jeśli gramy w kilka osób ten sam typ postaci np. bezimienne smerfy to wszyscy powinniśmy mieć takie same wesołe uśmieszki. Jeśli ktoś sobie nie radzi (bo na co dzień jest grabarzem i taki już ma nawyk kamiennej twarzy) to zindywidualizujmy jego role do smerfa ponuraka.

Ponieważ podczas pokazów ogniowych zawsze może pójść coś nie tak (wypadnie sprzęt, potarga się kostium) trzeba pamiętać o tzw. ogrywaniu wszystkich niepowodzeń, tak by nie były one rażące dla widza, ale sprytnie włączyły się do konwencji pokazu.


:arrow: OŚWIETLENIE SCENY jeśli zadajemy sobie już w cholerę trudu przygotowania spektaklu ognia, to zadbajmy żeby świetna mimika i genialna gra nie zginęła w egipskich ciemnościach

:arrow: SCENOGRAFIA nie zawsze jest potrzebna, ale ostatnio jest w modzie. Zastanówcie się czy jest naprawdę konieczna i przemyślcie ją tak aby była estetyczna, wyglądała w miarę profesjonalnie, była łatwa w złożeniu i transporcie (nie będziecie się męczyć)

 

Dodano: 14/09/09 | 0 komentarzy | Czytaj dalej...

UNIDRAM festival Potsdam 08

żonglerka: unidramUNIDRAM - 15. Międzynarodowy Festiwal Teatralny, Potsdam 2008.

Po raz kolejny zostanie zaproszonych 12 grup teatralnych by do Potsdam.
Również kolejny raz UNIDRAM zapewni miejsce dla pokazania się teatrów niezależnych z wschodniej, zachodniej i środkowej Europy. Organizatorzy pragną skupić się nie tylko na nowoczesnych i kreatywnych formach teatralnych, ale również na nawiązaniu dialogu międzykulturowego.
 

Tegoroczny Festiwal odbędzie się 30.10.-08.11.2008

Ostateczny termin nadsyłania swoich materiałów upływa 30.04.2008.

Wszelkie informacje można znaleźć na www.unidram.de 

Do tej pory na poprzednich festiwalach UNIDRAM, z Polski wystąpiło 12 gryp teatralnych oraz 1 solista.

Zachęcamy więc gorąco do podejmowania prób by dostać się na taki festiwal,

Jak i również by móc go obejrzeć, gdyż jest to jedno z niezapomnianych widowisk artystycznych!

 

Dodano: 04/06/09 | 0 komentarzy | Czytaj dalej...

Moje Poi Inspiracje

autor: Kamil "Cyrik" Balmas


 

Jak wszystkim wiadomo w procesie tworzenia, doskonalenia się i podobnych jedną z głównych ról odgrywa inspiracja.

Najczęściej środowisku jest to osoba, filmik jaki widzimy czy jakiś konkretny trik.

Osoba jako źródło inspiracji może być pojmowana na kilka sposobów – albo inspiruje nas jakąś swoją cechą (dla przykładu –kreatywnością) albo stylem albo perfekcją, wkładem w to czym się zajmuje – mnogość rzeczy jaka może nas zainspirować jest wręcz nieograniczona, jednak nie jesteśmy inspirowani przez każdego. Inspirują nas jednostki w jakiś konkretny sposób wybitne.

 

W ramach jak Internet się rozrasta i możliwości promowania własnej osoby, czy tego co się robi, zwiększają się - najczęściej wskazywanymi na inspirujących poistów są Nick Woolsey’a (WWW.playpoi.com) oraz „Yuta” (WWW.poicommunity.com). I nie należy się dziwić, gdyż ta dwójka miała całkiem spory wpływ na promowanie sceny poi na świecie, jednak nie są oni moimi jedynymi inspiracjami .


 

 

Nick Woolsey, założyciel portalu playpoi.com wypuścił całkiem sporo filmików – masę tutoriali, wydaje w tym momencie swoje trzecie DVD i cały czas tworzy portal , który bacznie obserwują osoby z całego świata (sam go czytam i polecam zaglądanie tam). Nick i jego filmy są chyba najczęściej określane jako inspirujące (szczególnie pierwszy film – dervishly yers) zarówno pod względem technicznym, tanecznym jak i emocjonalnym. Jego produkcje są ciepłe, miło się je ogląda a przy okazji można podpatrzeć wiele ciekawych technik. Mając wcześniejszą praktykę w Tai-Chi wyrobił u siebie korzystne odruchy i gibkość ciała oraz prawdopodobnie system trenowania, co jest bardzo ważne. Wykreował sobie już dawno konkretny styl i jest w tym konsekwentny. Jest osobą, która wymyśliła flowery (flower pattern’s, compound circles). Jako osoba jest bardzo przyjaznym człowiekiem, na temat poi wie bardzo dużo z rzeczy przydatnych właśnie tancerzom. Jest to powiązane z tym, że prowadził bardzo dużo warsztatów, przez co wszystkie techniki czy ogólne zachowania, których uczył – sam zna bardzo dobrze i zauważył wśród wielu technik rzeczy pomocne do szybszego nauczenia się ich, oraz tego aby ładnie wyglądały i aby dało się je wykonać płynnie zarówno względem obu poi jak i własnego ciała.

 Kanał youtube MEENIK
 


 

„Yuta” prezentuje całkowicie odmienny styl kręcenia ale podobny techniczny – zamiłowanie do kwiatów (flowersów) dzieli razem z Nickiem. Jednak sposób poruszania się po scenie jest bardziej agresywny i dynamiczny. Jest to stosunkowo dziwne patrząc na to, że przed poikami Yuta trenował grę w baseball ale widać taki styl ma we krwi i fakt – wychodzi mu to świetnie.

W tym momencie Yuta prowadzi portal poicommunity.com, wypuszcza coraz to nowe produkcje pod nazwą poiTV gdzie można znaleźć pod odpowiednimi kanałami tutoriale, pokazy, konwenty itp.

Jako osoba jest dość skromny o czym przekonałem się na jego warsztatach z zatrzymań.

Bardzo łatwo zarazić go jakimś nowym pomysłem z poi, sam też dzieli się swoimi. Dzięki jego rozwiązaniu układaniu choreografii można bez problemu dograć techniki do rytmu i akcentów muzycznych danego utworu.

Obaj poikarze mieli bardzo duży wpływ na poi jednak nie są oni moimi jedynymi inspiracjami.

Kanał youtube Yuty
 


 

„Ronan” – Irlandczyk został przedstawiony społeczności internetowej przez Nicka Woolsey’a i od tamtego momentu stał się już dość popularny. Zaskakujące jest to, że jest jedynym (lub jednym z niewielu) poistą, którego tolerują żonglerzy. Ronan po skonstruowaniu swoich poi, które składają się z gałek od maczug oraz stageballi zaczął trenować contact poi, zatrzymania oraz wyrzuty (oraz łączyć wszystkie te techniki). Hybrydy dzięki niemu przeszły całkiem sporą metamorfozę – miał bardzo duży wkład w rozwój tych technik.

Bardzo ciepły człowiek, zaskoczył mnie na swoich warsztatach profesjonalizmem ich prowadzenia.


 

„G” również został przedstawiony światowi internetu przez Nicka – sporo jego tutoriali znalazło się na portalu www.fireshow.de i od niedawna mamy przyjemność oglądać jego produkcje na www.youtbe.com . G wypracował ciekawą technikę zabawy z poi –tzw. Floats – polegają one na izolowaniu poiki (sprawianiu by była cała prosta i wraz z dłonią tworzyła linię albo pionową albo poziomą). Co mnie w nim zaskoczyło to sposób w jaki bawi się poikami. Wykorzystując ich podstawowe właściwości fizyczne próbuje przerodzić je w techniki co często mu wychodzi i wygląda to rewelacyjnie (czego przykładem są floaty).

Kanał youtube G
 


 

„Cyrille” – pokarz z Francji. Niesamowity człowiek – poikami zajmuje się dopiero od trzech lat a już wytrenował u siebie tak zadziwiający poziom, że w jego produkcji „poi geometry” nawet najlepsi nie pojmują wszystkiego co robi. Cyrille kontynuował pomysł Nicka dotyczący flowerów i stworzył prawdziwą geometrię poi – coś co jest kompletnie innym (a może tylko dużo dokładniejszym – w przeciągu kilku lat powinno się to wyklarować) spojrzeniem na to co robimy z poi.
 

Zaskoczył mnie chyba najbardziej spośród poznanych poikarzy na EJC totalną kontrolą nad poi, do której ciągle dąży przez co techniki, które kiedyś były uważane za zaawansowane (antyspiny, izolacje, zatrzymania i rytmika poi) stają się rzeczą podstawową jeśli chce się zająć geometrią poi.

 

Kanał youtube Cyrille


 

Nie jestem w stanie wskazać osoby, która inspiruje mnie najbardziej ,czy „ogólnie” – w każdej z podanych powyżej osób znalazłem inspiracje dotyczącą kompletnie różnych rzeczy – „Nick” inspiruje mnie tym, jak duży wkład miał (i nadal ma) w świat poi, „Yuta” inspiruje mnie tym jak układa swoją choreografię oraz swoimi zatrzymaniami, „G” swoim kombinowaniem z poi, poziomem ich opanowania, tak jak i „Cyrille”, ”Ronan”. Wszyscy wspomniani powyżej inspirują mnie na swój indywidualny sposób, różnymi dokonaniami, stylami czy podejściem do poi.

 

Najciekawszym wnioskiem po EJC 2008 było to, że najbardziej inspirującą rzeczą w poi jest to jaki nastrój panuje między osobami, które nie traktują poi jako chwilowej fascynacji a jako pasję – dziedzinę kuglarstwa, której się poświęcają. Jest to tak miła, ciepła, wspierająca się grupa ludzi, że było to właśnie jedną z rzeczy, które zdecydowały, że poi będą moją główną pasją. To nastawienie też było zaraźliwe, że tak jak w trakcie tego konwentu trenowałem i kombinowałem, po nim nastąpiła istna eksplozja pomysłów co owocowało skuteczniejszymi treningami. Niemniej nie było by tego gdyby nie osoby, o których wspomniałem powyżej.


 

Wszystkim zajmującym się poi polecam oglądanie produkcji tych panów – według mnie - światowej czołówki poi.

 

Dodano: 19/01/09 | 0 komentarzy | Czytaj dalej...

Hocus Et Pocus

Hocus et PocusHocus i Pokus to francuski duet komików, którzy urzekają publiczność swoimi pomysłami.

Orain Michael i Vidard Mathieu w swoich etiudach łączą elementy pantomimy, klaunday, żonglerki, gry na instrumentach. Bardzo często w ich pokazach brakuje muzyki, która mogła by zdradzać nadchodzącą puentę. Jednak brak muzyki tylko dodaje emocji podczas oglądania ich występów.

Spektakl "Życie braci syjamskich" cieszy się niesłabnącym powodzeniem na rozmaitych festiwalach teatralnych.

Poszczególne pokazy nie należą do typowo żonglerskich, jednak mogą nacieszyć niejednego żonglera. Chłopaki potrafią żonglować całkiem dobrze i potrafią to wykorzystać na scenie.

Sami mają do siebie ogromny dystans.

Zresztą, kto bez dystansu do samego siebie występowałby na scenie w pielusze spięty "pępowiną" z drugim bratem?

http://www.youtube.com/v/exsEDu0cgw8&hl=en&fs=1

Oczarował mnie "Mag". To niezwykłe jak można zaskoczyć publiczność, która oczekuje pokazu magii na wesoło, po czym zawodzi się lekko widząc jak owa magia "jest robiona", ale na zawód nie ma zbyt dużo czasu, gdyż natychmiast zaczyna się śmiać z tego co właśnie się dzieje...
 

 

http://www.youtube.com/v/0h51lXT6tNk&hl=en&fs=1

Zostaje mi mieć nadzieję, że Hocus i Pokus pojawią się na jakimś festiwalu w Polsce i będziemy mogli ich zobaczyć na żywo!

hocus i pocus

więcej o nich na stronie

 

 

Dodano: 19/09/08 | 0 komentarzy | Czytaj dalej...

portrety żonglerów w pracy dyplomowej


Marcin Wolak jest studentem fotografii Krakowskiej Szkoły Artystycznej w Krakowie.
Na temat swojej pracy dyplomowej wybrał portrety żonglerów, tworząc tym samym projekt
żonglerzy.pl
 

Głównym założeniem projektu jest pokazanie ludzi zajmujących się kuglarstwem szeroko rozumianym. Wybrane prace z całego projektu zostaną przedstawione na wystawie dyplomowej.

Wernisaż wystawy odbędzie się w poniedziałek, 16. czerwca o godzinie 19:30, przy ul. Sławkowskiej 12 (JazzRock Cafe) w Krakowie!

 

 

Dodano: 03/06/08 | 0 komentarzy | Czytaj dalej...

Sklep żonglerski | Bańki mydlane | Diabolo | Yoyo | Piłki do żonglowania | Poi | Flowerstick | Jojo